Wiadomości

Pijany 17-latek wybił szybę w autobusie

Data publikacji 02.02.2019

Kierowca autobusu zadzwonił na policję i poprosił o szybką pomoc, ponieważ znajdujące się na ulicy osoby niszczyły pojazd. Dysponując rysopisami chuliganów mundurowi rozpoczęli ich poszukiwania. Już po chwili trafili na jednego z nich. Podczas interwencji, do policjantów podszedł młody mężczyzna, który miał skaleczoną rękę i był agresywny. Okazało się, że to młodszy brat 19-latka. Obaj byli pijani. Chuligani trafili do izby wytrzeźwień, a następnie 17-latek usłyszał zarzut zniszczenia autobusu.

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem w dzielnicy Hugo, gdy przejeżdżał tamtędy autobus miejski. Przy ulicy stało 3 mężczyzn, z których jeden wtargnął wprost przed jadący pojazd. Kierowca musiał gwałtownie wyhamować i wtedy usłyszał odgłos tłuczonego szkła oraz uderzeń w karoserię. Szybko zadzwonił na policję i przekazał rysopisy chuliganów. Na miejsce niezwłocznie skierowane zostały policyjne patrole i mundurowi rozpoczęli poszukiwania. Już po chwili trafili na jednego z mężczyzn, który odpowiadał rysopisowi podanemu przez kierowcę. Był nim 19-latek. Gdy policjanci wykonywali z nim czynności, podszedł do nich młody mężczyzna, który był agresywny oraz pijany. Okazało się, że to młodszy brat zatrzymanego. 17-latek miał skaleczoną rękę. Chuligani zostali zabrani do komendy, gdzie zbadano ich stan trzeźwości. Obaj mieszkańcy Siemianowic Śląskich mieli ponad 1,5 promila alkoholu. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe i 17-latek pojechał do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Agresorzy trafili do izby wytrzeźwień. W toku wykonywanych czynności ustalono, że tylko jeden z nich niszczył autobus. Był nim 17-latek. Wczoraj usłyszał zarzut za popełnione przestępstwo. Kara jaka mu grozi, będzie surowsza, ponieważ jego działanie zostało zakwalifikowane jako wybryk chuligański.