Wiadomości

Oszustka dzwoniła, łowiła, aż trafiła seniora

Data publikacji 13.02.2018

Wczoraj dyżurny siemianowickiej komendy odebrał kilkanaście telefonów, w których seniorzy informowali o próbach wyłudzenia od nich oszczędności metodą na wypadek drogowy osoby bliskiej. Za każdym razem w słuchawce o pomoc prosiła kobieta. To kolejny celowy ruch oszustów, gdyż płeć żeńska wzbudza większe zaufanie. Niestety oszustce udało się naciągnąć 79-letniego seniora, który na ratowanie swojego wnuka przed więzieniem przekazał prawie 10 tysięcy złotych.

Wczoraj koło południa do naszych mieszkańców rozdzwoniły się telefony stacjonarne. Kobieta informowała, że osoba bliska (wnuczek, wnuczka) spowodowała wypadek drogowy, w którym są poważnie ranne osoby. Jedynym wybawieniem dla sprawcy wypadku, aby uniknąć więzienia jest wpłacenie kaucji. Kilkunastu seniorów nie dało się nabrać na to i poinformowało o tym dyżurnego. Niestety opowiadana przez oszustkę historia wydała się realna dla 79-letniego mężczyzny. Gdy sam zdradził imię wnuka, był już łatwiejszym celem i dalsza rozmowa był ukierunkowana już na wysokość jego oszczędności. Następnie kobieta podała mu instrukcje, w jaki sposób ma gotowkę przekazać kurierowi. Przez cały godzinny czas oczekiwania na odbiór pieniędzy przez kuriera, starszy pan nie mógł odłożyć słuchawki telefonu. Oczywiście było to celowe działanie oszustki, które uniemożliwić miało seniorowi kontakt z najbliższymi i policją. 79-latek spakował całe swoje oszczędności i przekazał je nieznanemu mężczycznie, który zgłosił się po nie pod drzwi mieszkania. Gdy do domu wrócił wnuczek, na pomoc któremu senior dał prawie 10 tysięcy złotych, zapytał go o wypadek drogowy. Zaskoczony takimi pytaniami wnuczek zaprzeczył, aby taka sytuacja miała miejsce. Wtedy senior zorientował się, że padł ofiarą oszustki i powiadomił o tym mundurowych.